Słowo na dzień 19 wrzesień według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.
Fragmenty do przeczytania to:
- Księga Psalmów 80
- Ewangelia Łukasza 1
- Księga Jeremiasza 26
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.
Fragmenty do przeczytania to:
- Księga Psalmów 80
- Ewangelia Łukasza 1
- Księga Jeremiasza 26
Możesz także wysłuchać tych fragmentów :
- Księga Psalmów 80
- Ewangelia Łukasza 1
- Księga Jeremiasza 26
Ps. 80:1-20
1. Przewodnikowi chóru. Na nutę: "Lilie..." Świadectwo. Asafowy. Psalm.
2. Pasterzu Izraela, słuchaj! Ty, który prowadzisz Józefa jak trzodę, Który zasiadasz na cherubach, Ukaż się w chwale!
3. Przed obliczem Efraima, Beniamina i Manassesa Zbudź moc swoją i przybądź nam z pomocą!
4. Boże! Odnów nas i rozjaśnij oblicze swoje, A będziemy zbawieni!
5. Panie, Boże Zastępów, dopókiż gniewać się będziesz, pomimo modlitwy ludu swojego?
6. Karmisz nas płaczem jak chlebem I poisz nas łzami nad miarę.
7. Uczyniłeś nas kością niezgody sąsiadów naszych I szydzą z nas nieprzyjaciele nasi.
8. Boże Zastępów, spraw nam odnowę, Rozjaśnij oblicze swoje, a będziemy zbawieni!
9. Tyś przeniósł winorośl z Egiptu, Wygnałeś narody i ją zasadziłeś.
10. Przygotowałeś jej miejsce, Zapuściła korzenie i bujnie pokryła ziemię.
11. Jej cieniem góry zostały okryte, A jej gałęziami cedry Boże.
12. Wypuściła pędy aż do morza, A latorośle swe aż do Rzeki.
13. Dlaczego rozwaliłeś ogrodzenie jej, Tak że obrywał ją każdy, kto przechodził drogą?
14. Pustoszy ją dzik, A zwierz dziki pasie się na niej.
15. Boże Zastępów, spraw nam odnowę! Spójrz z nieba i patrz, I ujmij się za tą winoroślą
16. I szczepem, który zasadziła prawica twoja, Latoroślą, którą sobie wyhodowałeś.
17. Spalili ją ogniem i porąbali; Niech zginą od grozy oblicza twego!
18. Ręka twoja niech spocznie na mężu prawicy twojej, Na synu człowieczym, któregoś sobie wychował.
19. My zaś nie odstąpimy już od ciebie. Zachowaj nas przy życiu A będziemy wzywali imienia twojego!
20. Panie, Boże Zastępów, spraw nam odnowę, Rozjaśnij oblicze swoje, a będziemy zbawieni.
1. Przewodnikowi chóru. Na nutę: "Lilie..." Świadectwo. Asafowy. Psalm.
2. Pasterzu Izraela, słuchaj! Ty, który prowadzisz Józefa jak trzodę, Który zasiadasz na cherubach, Ukaż się w chwale!
3. Przed obliczem Efraima, Beniamina i Manassesa Zbudź moc swoją i przybądź nam z pomocą!
4. Boże! Odnów nas i rozjaśnij oblicze swoje, A będziemy zbawieni!
5. Panie, Boże Zastępów, dopókiż gniewać się będziesz, pomimo modlitwy ludu swojego?
6. Karmisz nas płaczem jak chlebem I poisz nas łzami nad miarę.
7. Uczyniłeś nas kością niezgody sąsiadów naszych I szydzą z nas nieprzyjaciele nasi.
8. Boże Zastępów, spraw nam odnowę, Rozjaśnij oblicze swoje, a będziemy zbawieni!
9. Tyś przeniósł winorośl z Egiptu, Wygnałeś narody i ją zasadziłeś.
10. Przygotowałeś jej miejsce, Zapuściła korzenie i bujnie pokryła ziemię.
11. Jej cieniem góry zostały okryte, A jej gałęziami cedry Boże.
12. Wypuściła pędy aż do morza, A latorośle swe aż do Rzeki.
13. Dlaczego rozwaliłeś ogrodzenie jej, Tak że obrywał ją każdy, kto przechodził drogą?
14. Pustoszy ją dzik, A zwierz dziki pasie się na niej.
15. Boże Zastępów, spraw nam odnowę! Spójrz z nieba i patrz, I ujmij się za tą winoroślą
16. I szczepem, który zasadziła prawica twoja, Latoroślą, którą sobie wyhodowałeś.
17. Spalili ją ogniem i porąbali; Niech zginą od grozy oblicza twego!
18. Ręka twoja niech spocznie na mężu prawicy twojej, Na synu człowieczym, któregoś sobie wychował.
19. My zaś nie odstąpimy już od ciebie. Zachowaj nas przy życiu A będziemy wzywali imienia twojego!
20. Panie, Boże Zastępów, spraw nam odnowę, Rozjaśnij oblicze swoje, a będziemy zbawieni.
Łuk. 1:1-80
1. Skoro już wielu podjęło się sporządzenia opisu wydarzeń, które wśród nas się dokonały,
2. Jak nam to przekazali naoczni od samego początku świadkowie i słudzy Słowa,
3. Postanowiłem i ja, który wszystko od początku przebadałem, dokładnie kolejno ci to opisać, dostojny Teofilu,
4. Abyś upewnił się o prawdziwości nauki, jaką odebrałeś.
5. Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta.
6. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i ustaw Pańskich.
7. Lecz nie mieli potomstwa, ponieważ Elżbieta była niepłodna, a oboje byli już w podeszłym wieku.
8. I stało się, gdy sprawował służbę kapłańską przed Bogiem w kolejności przypadającej nań zmiany,
9. Że według zwyczaju urzędu kapłańskiego na niego padł los, by wejść do świątyni Pańskiej i złożyć ofiarę z kadzidła,
10. Cała zaś rzesza ludu modliła się na dworze w godzinie tej ofiary.
11. Wtem ukazał się mu anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzidlanego.
12. I zatrwożył się Zachariasz na jego widok, i lęk go ogarnął.
13. Anioł zaś rzekł do niego: Nie bój się, Zachariaszu, bo wysłuchana została modlitwa twoja, i żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan.
14. I będziesz miał radość i wesele, i wielu z jego narodzenia radować się będzie.
15. Będzie bowiem wielki przed Panem; i wina, i napoju mocnego pić nie będzie, a będzie napełniony Duchem Świętym już w łonie matki swojej.
16. Wielu też spośród synów izraelskich nawróci do Pana, Boga ich.
17. On to pójdzie przed nim w duchu i mocy Eliaszowej, by zwrócić serca ojców ku dzieciom, a nieposłusznych ku rozwadze sprawiedliwych, przygotowując Panu lud prawy.
18. Wtedy rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Jestem bowiem stary i żona moja w podeszłym wieku.
19. A odpowiadając anioł rzekł do niego: Jam jest Gabriel, stojący przed Bogiem, i zostałem wysłany, by do ciebie przemówić i zwiastować ci tę dobrą nowinę.
20. Otóż zaniemówisz i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, kiedy się to stanie, bo nie uwierzyłeś słowom moim, które się wypełnią w swoim czasie.
21. A lud oczekiwał Zachariasza, i dziwili się, że tak długo przebywa w świątyni.
22. A kiedy wyszedł, nie mógł mówić do nich, i poznali, że miał widzenie w świątyni; dawał im też znaki i pozostał niemym.
23. A gdy minęły dni jego służby, odszedł do domu swego.
24. A po tych dniach Elżbieta, żona jego, poczęła i ukrywała się przez pięć miesięcy, mówiąc:
25. Tak mi uczynił Pan w dniach, kiedy wejrzał na mnie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi.
26. A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret,
27. Do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.
28. I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami.
29. Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie.
30. I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
31. I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus.
32. Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida.
33. I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca.
34. A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża?
35. I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.
36. I oto Elżbieta, krewna twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu.
37. Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa.
38. I rzekła Maria: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. I anioł odszedł od niej.
39. A Maria wybrała się w onych dniach w drogę i udała się śpiesznie do górskiej krainy, do miasta judzkiego,
40. I weszła do domu Zachariasza, i pozdrowiła Elżbietę.
41. A gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Marii, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, i Elżbieta napełniona została Duchem Świętym,
42. I zawołała donośnym głosem i rzekła: Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota twego.
43. A skądże mi to, że matka mojego Pana przyszła do mnie?
44. Bo oto, gdy dotarł do uszu moich głos pozdrowienia twego, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.
45. I błogosławiona, która uwierzyła, że nastąpi wypełnienie słów, które Pan do niej wypowiedział.
46. I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana,
47. I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,
48. Bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia.
49. Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte jest imię jego.
50. A miłosierdzie jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się go boją.
51. Okazał moc ramieniem swoim, rozproszył pysznych z zamysłów ich serc,
52. Strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych,
53. Łaknących nasycił dobrami, a bogaczy odprawił z niczym.
54. Ujął się za Izraelem, sługą swoim, pomny na miłosierdzie,
55. Jak powiedział do ojców naszych, do Abrahama i potomstwa jego na wieki.
56. Pozostała tedy Maria u niej około trzech miesięcy, po czym powróciła do domu swego.
57. A gdy dla Elżbiety nastał czas rozwiązania, urodziła syna.
58. I usłyszeli sąsiedzi i krewni jej, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, i cieszyli się razem z nią.
59. A dnia ósmego zeszli się, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu nadać imię ojca jego Zachariasza.
60. Na to odezwała się matka jego i rzekła: Nie tak, lecz nazwany będzie Jan.
61. I rzekli do niej: Nie ma nikogo w rodzinie twojej, który by miał to imię.
62. Więc skinęli na ojca jego, jak je chce nazwać.
63. A on poprosił o tabliczkę i napisał: Jan jest imię jego. I wszyscy się zdziwili.
64. Zaraz też otworzyły się usta jego i jego język, i począł mówić, chwaląc Boga.
65. I padł lęk na wszystkich ich sąsiadów, a po całej górskiej krainie judzkiej opowiadano o wszystkich tych wydarzeniach.
66. Wszyscy zaś, którzy o tym słyszeli, wzięli to do serca swego i mówili: Kimże będzie to dziecię? Ręka Pańska bowiem była z nim.
67. A Zachariasza, ojca jego, napełnił Duch Święty, więc prorokował tymi słowy:
68. Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia,
69. I wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida, sługi swego,
70. Jak od wieków zapowiedział przez usta świętych proroków swoich,
71. Wybawienie od wrogów naszych i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą,
72. Litując się nad ojcami naszymi, pomny na święte przymierze swoje
73. I na przysięgę, którą złożył Abrahamowi, ojcu naszemu, że pozwoli nam,
74. Wybawionym z ręki wrogów bez bojaźni służyć mu
75. W świątobliwości i sprawiedliwości przed nim po wszystkie dni nasze.
76. A ty, dziecię, prorokiem Najwyższego nazwane będziesz, bo poprzedzać będziesz Pana, aby przygotować drogi jego,
77. Aby dać ludowi jego poznanie zbawienia przez odpuszczenie grzechów ich,
78. Przez wielkie zmiłowanie Boga naszego, dzięki któremu nawiedzi nas światłość z wysokości,
79. By objawić się tym, którzy są w ciemności i siedzą w mrokach śmierci, aby skierować nogi nasze na drogę pokoju.
80. A dziecię rosło i wzmacniało się na duchu, przebywając na pustkowiu, aż do dnia wystąpienia przed Izraelem.
1. Skoro już wielu podjęło się sporządzenia opisu wydarzeń, które wśród nas się dokonały,
2. Jak nam to przekazali naoczni od samego początku świadkowie i słudzy Słowa,
3. Postanowiłem i ja, który wszystko od początku przebadałem, dokładnie kolejno ci to opisać, dostojny Teofilu,
4. Abyś upewnił się o prawdziwości nauki, jaką odebrałeś.
5. Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta.
6. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i ustaw Pańskich.
7. Lecz nie mieli potomstwa, ponieważ Elżbieta była niepłodna, a oboje byli już w podeszłym wieku.
8. I stało się, gdy sprawował służbę kapłańską przed Bogiem w kolejności przypadającej nań zmiany,
9. Że według zwyczaju urzędu kapłańskiego na niego padł los, by wejść do świątyni Pańskiej i złożyć ofiarę z kadzidła,
10. Cała zaś rzesza ludu modliła się na dworze w godzinie tej ofiary.
11. Wtem ukazał się mu anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzidlanego.
12. I zatrwożył się Zachariasz na jego widok, i lęk go ogarnął.
13. Anioł zaś rzekł do niego: Nie bój się, Zachariaszu, bo wysłuchana została modlitwa twoja, i żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan.
14. I będziesz miał radość i wesele, i wielu z jego narodzenia radować się będzie.
15. Będzie bowiem wielki przed Panem; i wina, i napoju mocnego pić nie będzie, a będzie napełniony Duchem Świętym już w łonie matki swojej.
16. Wielu też spośród synów izraelskich nawróci do Pana, Boga ich.
17. On to pójdzie przed nim w duchu i mocy Eliaszowej, by zwrócić serca ojców ku dzieciom, a nieposłusznych ku rozwadze sprawiedliwych, przygotowując Panu lud prawy.
18. Wtedy rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Jestem bowiem stary i żona moja w podeszłym wieku.
19. A odpowiadając anioł rzekł do niego: Jam jest Gabriel, stojący przed Bogiem, i zostałem wysłany, by do ciebie przemówić i zwiastować ci tę dobrą nowinę.
20. Otóż zaniemówisz i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, kiedy się to stanie, bo nie uwierzyłeś słowom moim, które się wypełnią w swoim czasie.
21. A lud oczekiwał Zachariasza, i dziwili się, że tak długo przebywa w świątyni.
22. A kiedy wyszedł, nie mógł mówić do nich, i poznali, że miał widzenie w świątyni; dawał im też znaki i pozostał niemym.
23. A gdy minęły dni jego służby, odszedł do domu swego.
24. A po tych dniach Elżbieta, żona jego, poczęła i ukrywała się przez pięć miesięcy, mówiąc:
25. Tak mi uczynił Pan w dniach, kiedy wejrzał na mnie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi.
26. A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret,
27. Do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.
28. I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami.
29. Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie.
30. I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
31. I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus.
32. Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida.
33. I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca.
34. A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża?
35. I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.
36. I oto Elżbieta, krewna twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu.
37. Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa.
38. I rzekła Maria: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. I anioł odszedł od niej.
39. A Maria wybrała się w onych dniach w drogę i udała się śpiesznie do górskiej krainy, do miasta judzkiego,
40. I weszła do domu Zachariasza, i pozdrowiła Elżbietę.
41. A gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Marii, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, i Elżbieta napełniona została Duchem Świętym,
42. I zawołała donośnym głosem i rzekła: Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota twego.
43. A skądże mi to, że matka mojego Pana przyszła do mnie?
44. Bo oto, gdy dotarł do uszu moich głos pozdrowienia twego, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.
45. I błogosławiona, która uwierzyła, że nastąpi wypełnienie słów, które Pan do niej wypowiedział.
46. I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana,
47. I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,
48. Bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia.
49. Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte jest imię jego.
50. A miłosierdzie jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się go boją.
51. Okazał moc ramieniem swoim, rozproszył pysznych z zamysłów ich serc,
52. Strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych,
53. Łaknących nasycił dobrami, a bogaczy odprawił z niczym.
54. Ujął się za Izraelem, sługą swoim, pomny na miłosierdzie,
55. Jak powiedział do ojców naszych, do Abrahama i potomstwa jego na wieki.
56. Pozostała tedy Maria u niej około trzech miesięcy, po czym powróciła do domu swego.
57. A gdy dla Elżbiety nastał czas rozwiązania, urodziła syna.
58. I usłyszeli sąsiedzi i krewni jej, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, i cieszyli się razem z nią.
59. A dnia ósmego zeszli się, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu nadać imię ojca jego Zachariasza.
60. Na to odezwała się matka jego i rzekła: Nie tak, lecz nazwany będzie Jan.
61. I rzekli do niej: Nie ma nikogo w rodzinie twojej, który by miał to imię.
62. Więc skinęli na ojca jego, jak je chce nazwać.
63. A on poprosił o tabliczkę i napisał: Jan jest imię jego. I wszyscy się zdziwili.
64. Zaraz też otworzyły się usta jego i jego język, i począł mówić, chwaląc Boga.
65. I padł lęk na wszystkich ich sąsiadów, a po całej górskiej krainie judzkiej opowiadano o wszystkich tych wydarzeniach.
66. Wszyscy zaś, którzy o tym słyszeli, wzięli to do serca swego i mówili: Kimże będzie to dziecię? Ręka Pańska bowiem była z nim.
67. A Zachariasza, ojca jego, napełnił Duch Święty, więc prorokował tymi słowy:
68. Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia,
69. I wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida, sługi swego,
70. Jak od wieków zapowiedział przez usta świętych proroków swoich,
71. Wybawienie od wrogów naszych i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą,
72. Litując się nad ojcami naszymi, pomny na święte przymierze swoje
73. I na przysięgę, którą złożył Abrahamowi, ojcu naszemu, że pozwoli nam,
74. Wybawionym z ręki wrogów bez bojaźni służyć mu
75. W świątobliwości i sprawiedliwości przed nim po wszystkie dni nasze.
76. A ty, dziecię, prorokiem Najwyższego nazwane będziesz, bo poprzedzać będziesz Pana, aby przygotować drogi jego,
77. Aby dać ludowi jego poznanie zbawienia przez odpuszczenie grzechów ich,
78. Przez wielkie zmiłowanie Boga naszego, dzięki któremu nawiedzi nas światłość z wysokości,
79. By objawić się tym, którzy są w ciemności i siedzą w mrokach śmierci, aby skierować nogi nasze na drogę pokoju.
80. A dziecię rosło i wzmacniało się na duchu, przebywając na pustkowiu, aż do dnia wystąpienia przed Izraelem.
Jer. 26:1-24
1. Na początku panowania Jojakima, syna Jozjasza, króla judzkiego, doszło Jeremiasza to słowo Pana:
2. Tak mówi Pan: Stań na podwórzu świątyni Pana i powiedz do wszystkich miast judzkich, do tych, którzy przychodzą, aby oddać pokłon w świątyni Pana, wszystkie słowa, które poleciłem ci mówić do nich; nic nie ujmuj!
3. Może usłuchają i zawrócą, każdy ze swojej złej drogi, a Ja pożałuję zła, które zamyślam sprowadzić na nich z powodu złych ich uczynków.
4. Powiesz im więc: Tak mówi Pan: Jeżeli mnie nie usłuchacie i nie będziecie postępowali według mojego zakonu, który wam dałem,
5. Jeżeli nie usłuchacie słów moich sług, proroków, których posyłam do was nieustannie i gorliwie, wy jednak nie słuchacie -
6. To uczynię z tym domem jak z Sylo, a to miasto uczynię przekleństwem dla wszystkich narodów ziemi.
7. Kapłani, prorocy i cały lud słyszeli Jeremiasza, mówiącego te słowa w domu Pana,
8. Lecz ledwie Jeremiasz przestał mówić to wszystko, co mu polecił Pan powiedzieć do całego ludu, kapłani i prorocy i cały lud pochwycili go, wołając: Musisz umrzeć!
9. Dlaczego prorokowałeś w imieniu Pana: Dom ten stanie się jak Sylo, a to miasto będzie spustoszone i bez mieszkańców? I zebrał się cały lud wokół Jeremiasza w domu Pana.
10. A gdy książęta judzcy usłyszeli o tym wydarzeniu, wyszli z pałacu królewskiego do domu Pana i zasiedli u wejścia do nowej bramy domu Pańskiego.
11. Wtedy kapłani i prorocy tak rzekli do książąt i do całego ludu: Człowiek ten zasłużył na karę śmierci, bo prorokował przeciwko temu miastu, jak słyszeliście na własne uszy.
12. A Jeremiasz rzekł do wszystkich książąt i do całego ludu: Pan posłał mnie, abym zwiastował przeciwko temu domowi i temu miastu wszystkie te słowa, które słyszeliście.
13. Teraz więc poprawcie swoje postępowanie i swoje uczynki i słuchajcie głosu Pana, swojego Boga, a Pan pożałuje zła, które wam zapowiedział!
14. Ja zaś jestem oto w waszym ręku, uczyńcie ze mną, co uważacie za dobre i słuszne!
15. Tylko wiedzcie dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, ściągniecie krew niewinną na siebie i na to miasto, i na jego mieszkańców, gdyż, zaprawdę, posłał mnie Pan do was, abym wszystkie te słowa mówił do waszych uszu!
16. Wtedy odpowiedzieli książęta i cały lud kapłanom i prorokom: Ten człowiek nie zasługuje na karę śmierci, bo przemawiał do nas w imieniu Pana, naszego Boga.
17. Powstali też mężowie spośród starszych kraju i tak rzekli do całego zgromadzenia ludu:
18. Micheasz z Moreszet prorokował w czasach Hiskiasza, króla judzkiego, i rzekł do całego ludu judzkiego tak: Tak mówi Pan Zastępów: Syjon będzie zorany jak pole i Jeruzalem zamieni się w gruzy, a góra domu Pańskiego w lesiste wzgórza.
19. Czy Hiskiasz, król judzki, i cały Juda kazali go zabić? Czy nie uląkł się Pana i nie przebłagał oblicza Pana, tak że Pan pożałował zła, które im zapowiedział? A my mamy obciążyć siebie tak wielką zbrodnią?
20. A był również mąż, który prorokował w imieniu Pana, Uriasz, syn Semajasza z Kiriat-Jearim, ten prorokował o tym mieście i o tej ziemi dokładnie to samo, co Jeremiasz.
21. A gdy jego słowa usłyszał król Jojakim i wszyscy jego rycerze, i wszyscy książęta, król usiłował go zabić; lecz gdy Uriasz dowiedział się o tym, zląkł się, zbiegł i przybył do Egiptu.
22. Wtedy król Jojakim posłał do Egiptu mężów Elnatana, syna Achbora i z nimi ludzi,
23. Ci sprowadzili Uriasza z Egiptu i przywiedli go do króla Jojakima, a ten kazał go zabić mieczem i wrzucić jego zwłoki do grobów ludu pospolitego.
24. Lecz Jeremiasza osłaniał Achikam, syn Safana, tak że nie wydano go w ręce ludu, aby go zabił.
1. Na początku panowania Jojakima, syna Jozjasza, króla judzkiego, doszło Jeremiasza to słowo Pana:
2. Tak mówi Pan: Stań na podwórzu świątyni Pana i powiedz do wszystkich miast judzkich, do tych, którzy przychodzą, aby oddać pokłon w świątyni Pana, wszystkie słowa, które poleciłem ci mówić do nich; nic nie ujmuj!
3. Może usłuchają i zawrócą, każdy ze swojej złej drogi, a Ja pożałuję zła, które zamyślam sprowadzić na nich z powodu złych ich uczynków.
4. Powiesz im więc: Tak mówi Pan: Jeżeli mnie nie usłuchacie i nie będziecie postępowali według mojego zakonu, który wam dałem,
5. Jeżeli nie usłuchacie słów moich sług, proroków, których posyłam do was nieustannie i gorliwie, wy jednak nie słuchacie -
6. To uczynię z tym domem jak z Sylo, a to miasto uczynię przekleństwem dla wszystkich narodów ziemi.
7. Kapłani, prorocy i cały lud słyszeli Jeremiasza, mówiącego te słowa w domu Pana,
8. Lecz ledwie Jeremiasz przestał mówić to wszystko, co mu polecił Pan powiedzieć do całego ludu, kapłani i prorocy i cały lud pochwycili go, wołając: Musisz umrzeć!
9. Dlaczego prorokowałeś w imieniu Pana: Dom ten stanie się jak Sylo, a to miasto będzie spustoszone i bez mieszkańców? I zebrał się cały lud wokół Jeremiasza w domu Pana.
10. A gdy książęta judzcy usłyszeli o tym wydarzeniu, wyszli z pałacu królewskiego do domu Pana i zasiedli u wejścia do nowej bramy domu Pańskiego.
11. Wtedy kapłani i prorocy tak rzekli do książąt i do całego ludu: Człowiek ten zasłużył na karę śmierci, bo prorokował przeciwko temu miastu, jak słyszeliście na własne uszy.
12. A Jeremiasz rzekł do wszystkich książąt i do całego ludu: Pan posłał mnie, abym zwiastował przeciwko temu domowi i temu miastu wszystkie te słowa, które słyszeliście.
13. Teraz więc poprawcie swoje postępowanie i swoje uczynki i słuchajcie głosu Pana, swojego Boga, a Pan pożałuje zła, które wam zapowiedział!
14. Ja zaś jestem oto w waszym ręku, uczyńcie ze mną, co uważacie za dobre i słuszne!
15. Tylko wiedzcie dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, ściągniecie krew niewinną na siebie i na to miasto, i na jego mieszkańców, gdyż, zaprawdę, posłał mnie Pan do was, abym wszystkie te słowa mówił do waszych uszu!
16. Wtedy odpowiedzieli książęta i cały lud kapłanom i prorokom: Ten człowiek nie zasługuje na karę śmierci, bo przemawiał do nas w imieniu Pana, naszego Boga.
17. Powstali też mężowie spośród starszych kraju i tak rzekli do całego zgromadzenia ludu:
18. Micheasz z Moreszet prorokował w czasach Hiskiasza, króla judzkiego, i rzekł do całego ludu judzkiego tak: Tak mówi Pan Zastępów: Syjon będzie zorany jak pole i Jeruzalem zamieni się w gruzy, a góra domu Pańskiego w lesiste wzgórza.
19. Czy Hiskiasz, król judzki, i cały Juda kazali go zabić? Czy nie uląkł się Pana i nie przebłagał oblicza Pana, tak że Pan pożałował zła, które im zapowiedział? A my mamy obciążyć siebie tak wielką zbrodnią?
20. A był również mąż, który prorokował w imieniu Pana, Uriasz, syn Semajasza z Kiriat-Jearim, ten prorokował o tym mieście i o tej ziemi dokładnie to samo, co Jeremiasz.
21. A gdy jego słowa usłyszał król Jojakim i wszyscy jego rycerze, i wszyscy książęta, król usiłował go zabić; lecz gdy Uriasz dowiedział się o tym, zląkł się, zbiegł i przybył do Egiptu.
22. Wtedy król Jojakim posłał do Egiptu mężów Elnatana, syna Achbora i z nimi ludzi,
23. Ci sprowadzili Uriasza z Egiptu i przywiedli go do króla Jojakima, a ten kazał go zabić mieczem i wrzucić jego zwłoki do grobów ludu pospolitego.
24. Lecz Jeremiasza osłaniał Achikam, syn Safana, tak że nie wydano go w ręce ludu, aby go zabił.
