Słowo
Słowo na dzień 18 czerwiec według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.


Fragmenty do przeczytania to:

- Przypowieści Salomona 18
- List św. Pawła do Efezjan 1
- Księga Kaznodziei Salomona 01-02


Możesz także wysłuchać tych fragmentów :

- Przypowieści Salomona 18

- List św. Pawła do Efezjan 1

- Księga Kaznodziei Salomona 01-02




Przyp. 18:1-24
1. Odludek szuka pozorów, aby móc sprzeciwić się wszelkiej słusznej radzie.
2. Głupiec nie lubi roztropności, lecz chętnie wyjawia to, co ma na sercu.
3. W ślad za bezbożnością idzie pogarda, a z czynem haniebnym łączy się niesława.
4. Słowa niejednych ust są jak głębokie wody, a źródło mądrości jak bystry potok.
5. Niedobra to rzecz brać stronę winnego, aby w sądzie łamać prawo niewinnego.
6. Wargi głupca wywołują sprzeczkę, a jego usta wyzywają do ciosów.
7. Usta głupca są jego zgubą, a jego wargi sidłem dla jego duszy.
8. Słowa oszczercy są jak przysmak i gładko spływają do głębi wnętrzności.
9. Już ten, kto jest niedbały w pracy, jest bratem szkodnika.
10. Imię Pana jest mocną wieżą; chroni się do niej sprawiedliwy i jest bezpieczny.
11. Mienie bogacza jest jego warownym grodem i wysokim murem, lecz w jego wyobrażeniu.
12. Niejeden jest butny przed upadkiem, lecz chwałę poprzedza pokora.
13. Kto odpowiada, zanim wysłucha, zdradza swoją bezmyślność i naraża się na hańbę.
14. Człowiek dzielnego ducha wytrzyma chorobę, lecz ducha strapionego kto podniesie?
15. Dary torują człowiekowi drogę a ucho mędrców szuka wiedzy.
16. Dary torują człowiekowi drogę i prowadzą go przed wielkich.
17. Słuszność ma ten, kto pierwszy występuje w sprawie, lecz gdy przychodzi jego przeciwnik, bierze go na spytki.
18. Los kładzie kres sporom i rozstrzyga sprawę między możnymi.
19. Brat oszukany mocniejszy stawia opór niż warowny gród, a jego upór jest jak zasuwy pałacu.
20. Z owocu swoich ust nasyca człowiek swoje wnętrze, syci się plonem swoich warg.
21. Śmierć i życie są w mocy języka, lecz kto nim zyskuje przyjaciół, korzysta z jego owocu.
22. Kto znalazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana.
23. Ubogi odzywa się błagalnie, a bogacz odpowiada surowo.
24. Są bliźni, którzy przywodzą do zguby, lecz niejeden przyjaciel jest bardziej przywiązany niż brat.

Efez. 1:1-23
1. Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, do świętych w Efezie i wierzących w Chrystusa Jezusa:
2. Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa.
3. Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios;
4. W nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości
5. Przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej,
6. Ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym.
7. W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego,
8. Której nam hojnie udzielił w postaci wszelkiej mądrości i roztropności,
9. Oznajmiwszy nam według upodobania swego, którym go uprzednio obdarzył,
10. Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,
11. W którym też przypadło nam w udziale stać się jego cząstką, nam przeznaczonym do tego od początku według postanowienia tego, który sprawuje wszystko według zamysłu woli swojej,
12. Abyśmy się przyczyniali do uwielbienia chwały jego, my, którzy jako pierwsi nadzieję mieliśmy w Chrystusie.
13. W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym,
14. Który jest rękojmią dziedzictwa naszego, aż nastąpi odkupienie własności Bożej, ku uwielbieniu chwały jego.
15. Przeto i ja, odkąd usłyszałem o wierze waszej w Pana Jezusa i o miłości do wszystkich świętych,
16. Nie przestaję dziękować za was i wspominać was w modlitwach moich,
17. Aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego,
18. I oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego,
19. I jak nadzwyczajna jest wielkość mocy jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego,
20. Jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie
21. Ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym;
22. I wszystko poddał pod nogi jego, a jego samego ustanowił ponad wszystkim Głową Kościoła,
23. Który jest ciałem jego, pełnią tego, który sam wszystko we wszystkim wypełnia.

Kazn. 1:1-18
1. Słowa Kaznodziei, syna Dawida, króla w Jeruzalemie.
2. Marność nad marnościami, mówi Kaznodzieja, marność nad marnościami, wszystko marność.
3. Jaki pożytek ma człowiek z całego swego trudu, który znosi pod słońcem?
4. Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi, ale ziemia trwa na wieki.
5. Słońce wschodzi i słońce zachodzi, i śpieszy do swego miejsca, gdzie znowu wschodzi.
6. Wiatr wieje ku południowi i skręca ku północy; wiatr ustawicznie krąży i w swym biegu okrężnym wraca.
7. Wszystkie rzeki płyną ku morzu, a jednak morze nie wzbiera; w dalszym ciągu płyną rzeki do miejsca, do którego zdążają.
8. Ludzie się trudzą mówieniem, lecz i tak nikt wszystkiego nie wypowie. Oko nie nasyci się widzeniem, a ucho nie zadowoli się słyszeniem.
9. To, co było, znowu będzie, a co się stało, znowu się stanie; nie ma nic nowego pod słońcem.
10. Czy jest coś, o czym można by powiedzieć: Oto jest coś nowego? Dawno to już było w czasach, które były przed nami.
11. Nie pamięta się o tych, którzy byli poprzednio, ani o tych, którzy będą potem; także o nich nie będą pamiętali ci, którzy po nich przyjdą.
12. Ja, Kaznodzieja, byłem królem nad Izraelem w Jeruzalemie.
13. Postanowiłem szczerze mądrością zgłębić i zbadać wszystko, co się działo pod niebem: Jest to żmudne zadanie, jakie zadał Bóg synom ludzkim, aby się nim trudzili.
14. Widziałem wszystkie sprawy, które się dzieją pod słońcem, a wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem.
15. To, co krzywe, nie da się wyprostować, a to, czego brakuje, nie da się policzyć.
16. Toteż pomyślałem w sercu swoim tak: Oto stałem się wielki i zdobyłem więcej mądrości niż wszyscy, którzy byli przede mną w Jeruzalemie, a moje serce poznało wiele mądrości i wiedzy.
17. I postanowiłem szczerze poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę; lecz poznałem, że i to jest gonitwą za wiatrem.
18. Bo gdzie jest wiele mądrości, tam jest wiele zmartwienia; a kto pomnaża poznanie, ten pomnaża cierpienie.

Kazn. 2:1-26
1. Powiedziałem sobie: Nuże! Popróbuj radości i użyj sobie! Lecz również to było marnością.
2. O śmiechu powiedziałem: To szaleństwo! a o radości: Cóż ona daje?
3. Umyśliłem sobie, że pokrzepię swoje ciało winem, lecz tak, aby moje serce mądrze mnie prowadziło, i że będę się trzymał głupoty, aż zobaczę, co dobrego mają synowie ludzcy czynić pod niebem w ciągu krótkiego czasu swojego życia.
4. Podjąłem wielkie dzieła: Wybudowałem sobie domy, zasadziłem sobie winnice,
5. Założyłem sobie ogrody i parki i zasadziłem w nich różnego rodzaju drzewa owocowe.
6. Urządziłem sobie stawy z wodą, aby z nich nawadniać las rosnących drzew.
7. Nabyłem sobie sługi i służebnice, miałem też niewolników urodzonych w domu. Nadto miałem stada wołów i owiec, więcej niż wszyscy, którzy byli przede mną w Jeruzalemie.
8. Nagromadziłem sobie też srebra i złota, nadto skarbów królów i krajów; wystarałem się o śpiewaków i śpiewaczki, i o to, czym synowie ludzcy się rozkoszują, mnóstwo kobiet.
9. I tak stałem się wielki, i przewyższałem wszystkich, którzy byli przede mną w Jeruzalemie; nadto pozostała mi mądrość.
10. I niczego, czego tylko zapragnęły moje oczy, nie odmawiałem im; Nie wzbraniałem mojemu sercu żadnego wesela, owszem, moje serce radowało się z wszelkiego mojego trudu. I taka była moja nagroda za wszelki mój trud.
11. Potem zwróciłem uwagę na wszystkie moje dzieła, których dokonały moje ręce, i na mój trud, który włożyłem w pracę. I oto: wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem i nie daje żadnego pożytku pod słońcem.
12. I znowu zacząłem rozmyślać nad mądrością, szaleństwem i głupotą, bo cóż innego czyni człowiek, który jest następcą króla, jeżeli nie to, co już dawniej czyniono.
13. I stwierdziłem, że mądrość góruje nad głupotą tak, jak światłość góruje nad ciemnością.
14. Mędrzec ma oczy w głowie, a głupiec chodzi w ciemności; lecz poznałem i to, że co spotyka jednego, spotyka wszystkich.
15. Wtedy pomyślałem w swoim sercu: Co spotyka głupca, to i mnie spotyka. Dlaczego więc jestem mądry, skoro nie daje to korzyści? I powiedziałem do siebie, że również to jest marnością.
16. Bo pamięć po mędrcu jak i po głupcu nie pozostanie na wieki, ponieważ w przyszłości zapomni się o wszystkim.
17. I tak znienawidziłem życie, gdyż nie podobał mi się bieg rzeczy pod słońcem; wszystko bowiem jest marnością i gonitwą za wiatrem.
18. I znienawidziłem wszelki trud, jaki znosiłem pod słońcem, ponieważ to, co zdobyłem z trudem, muszę powierzyć człowiekowi, który po mnie przyjdzie.
19. A kto wie, czy on będzie mądry czy głupi? A jednak rządzić będzie wszystkim, co ja zdobyłem w trudzie i w mądrości pod słońcem. Ale i to jest marnością.
20. I zaczęły się budzić w moim sercu wątpliwości co do wszelkiego trudu, jaki znosiłem pod słońcem.
21. Gdyż niejeden człowiek trudzi się mądrze, rozumnie i z powodzeniem, a potem musi swoją własność oddać innemu, który w ogóle się nie trudził. To również jest marnością i wielkim złem.
22. Bo cóż pozostaje człowiekowi z całego jego trudu i porywów jego serca, którymi się trudzi pod słońcem,
23. Skoro całe jego życie jest tylko cierpieniem, a jego zajęcia zmartwieniem i nawet w nocy jego serce nie zaznaje spokoju? To również jest marnością.
24. Nie ma nic lepszego dla człowieka jak to, żeby jeść i pić, i w tym upatrywać przyjemność w swoim trudzie. Lecz stwierdziłem, że również to pochodzi z ręki Bożej.
25. Bo kto może jeść i kto używać bez niego?
26. Gdyż Bóg daje człowiekowi, który mu jest miły, mądrość, wiedzę i radość; lecz grzesznikowi każe w trudzie zbierać i gromadzić, aby to potem oddał temu, który mu jest miły. To również jest marnością i gonitwą za wiatrem.


© 2025 Kościół Zielonoświątkowy Zbór "BETEL" w Bydgoszczy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nasza strona internetowa korzysta z plików cookies. Wiecej informacji o polityce cookies