Słowo
Słowo na dzień 17 kwiecień według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.


Fragmenty do przeczytania to:

- Księga Psalmów 107
- Ewangelia Łukasza 19
- Księga Sędziów 01-02


Możesz także wysłuchać tych fragmentów :

- Księga Psalmów 107

- Ewangelia Łukasza 19

- Księga Sędziów 01-02




Ps. 107:1-43
1. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Albowiem łaska jego trwa na wieki!
2. Niech mówią odkupieni przez Pana, Ci, których wyzwolił z ręki nieprzyjaciela,
3. Których zebrał z ziem, ze wschodu i zachodu, Z północy i południa!
4. Błądzili po pustyni, po pustkowiu, Nie znajdując drogi do miasta zamieszkałego.
5. Byli głodni i spragnieni, Dusza w nich omdlewała.
6. Wołali do Pana w niedoli swej, A On wybawił ich z utrapienia.
7. Poprowadził ich drogą prostą, Aby mogli dojść do miasta zamieszkałego.
8. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego I za jego cuda dla synów ludzkich,
9. Napoił bowiem duszę pragnącego, A duszę głodnego napełnił dobrem!
10. Siedzieli w ciemności i mroku, Związani nędzą i żelazem,
11. Ponieważ sprzeciwili się słowom Bożym I pogardzili radą Najwyższego.
12. Serce ich upokorzył trudem; Słaniali się, a nikt nie pomógł.
13. I wołali do Pana w swej niedoli, A On wybawił ich z utrapienia.
14. Wyprowadził ich z ciemności i z mroku, A więzy ich rozerwał.
15. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego I za cuda jego dla synów ludzkich!
16. Ponieważ skruszył bramy spiżowe I połamał zasuwy żelazne.
17. Chorowali z powodu swego występnego życia I cierpieli z powodu swych win.
18. Wszelki pokarm obrzydł im I bliscy już byli bram śmierci.
19. Wtedy wołali do Pana w swej niedoli, A On wybawił ich z utrapienia.
20. Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć I wyratować ich od zagłady.
21. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego I za cuda jego dla synów ludzkich!
22. Niechaj składają ofiary dziękczynne, Niech z radością opowiadają o czynach jego!
23. Ci, którzy na statkach płynęli po morzu, Uprawiając handel na wielkich wodach,
24. Widzieli dzieła Pana I cuda jego na głębinach.
25. Rzekł, i zerwała się burza, Która spiętrzyła fale,
26. Wznosili się aż do nieba, Zapadali się w głębiny; Dusza ich truchlała w niebezpieczeństwie.
27. Zataczali się i chwiali jak pijani, A cała ich mądrość obróciła się wniwecz.
28. Wołali do Pana w swej niedoli, A On wybawił ich z utrapienia.
29. Uciszył burzę, I uspokoiły się fale morskie.
30. Wtedy radowali się, że się uspokoiły, I zawiódł ich do upragnionej przystani.
31. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego I za cuda jego dla synów ludzkich!
32. Niechaj go wysławiają w zgromadzeniu ludu I niechaj go chwalą w radzie starszych!
33. Zamienił rzeki w pustynię, A źródła wód w ziemię suchą.
34. Ziemię urodzajną w słoną i jałową Z powodu złości jej mieszkańców.
35. Pustynię zamienił w zbiorniki wód, A ziemię suchą w źródła wód.
36. Osadził tam głodnych I założyli miasto do zamieszkania.
37. Obsiali pola i zasadzili winnice, I zebrali obfity plon.
38. Błogosławił im i rozmnażali się bardzo, A bydła ich nie umniejszył.
39. Lecz zmaleli i zgnębieni byli Przez ucisk, nieszczęście i strapienie.
40. Wylał wzgardę na dostojników I sprawił, że błądzili po bezdrożnym pustkowiu,
41. Ale ubogiego podniósł z nędzy I rozmnożył rodzinę jego jak trzodę.
42. Widzą to prawi i cieszą się, A wszelkie bezprawie zamyka swe usta.
43. Kto jest mądry, niechaj się tego trzyma I rozważa łaskawość Pana!

Łuk. 19:1-48
1. I wszedłszy do Jerycha, przechodził przez nie.
2. A oto mąż, imieniem Zacheusz, przełożony nad celnikami, człowiek bogaty,
3. Pragnął widzieć Jezusa, kto to jest, lecz nie mógł z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu.
4. Pobiegł więc naprzód i wszedł na drzewo sykomory, aby go ujrzeć, bo tamtędy miał przechodzić.
5. A gdy Jezus przybył na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź śpiesznie, gdyż dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.
6. I zszedł śpiesznie, i przyjął go z radością.
7. A widząc to, wszyscy szemrali, mówiąc: Do człowieka grzesznego przybył w gościnę.
8. Zacheusz zaś stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę majątku mojego daję ubogim, a jeśli na kim co wymusiłem, jestem gotów oddać w czwórnasób.
9. A Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem domu tego, ponieważ i on jest synem Abrahamowym.
10. Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby szukać i zbawić to, co zginęło.
11. A gdy oni tego słuchali, powiedział im dodatkowo podobieństwo, dlatego że był blisko Jerozolimy, a oni mniemali, że wkrótce ma się objawić Królestwo Boże.
12. Rzekł więc: Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby objąć królowanie i wrócić.
13. Przywołał więc dziesięciu sług swoich i dał im dziesięć min, i rzekł do nich: Obracajcie nimi, aż powrócę.
14. Lecz poddani nienawidzili go, wysłali więc za nim poselstwo z tymi słowy: Nie chcemy, aby ten królował nad nami.
15. A gdy on, objąwszy królowanie powrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, ile kto zarobił.
16. Zjawił się więc pierwszy i rzekł: Panie, mina twoja przyniosła dziesięć min zysku.
17. I rzekł do niego: To dobrze, sługo dobry, przeto iż w małym byłeś wierny, obejmij władzę nad dziesięciu miastami.
18. I przyszedł drugi, mówiąc: Panie, mina twoja przyniosła pięć min.
19. Rzekł i do niego: Także i ty bądź nad pięciu miastami.
20. A inny przyszedł i rzekł: Panie, oto mina twoja, którą trzymałem w chustce.
21. Bałem się bowiem ciebie, żeś człowiekiem surowym; bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś.
22. Rzecze do niego: Na podstawie twoich słów osądzę cię, sługo zły. Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym; biorę, czego nie położyłem, i żnę, czego nie posiałem.
23. Dlaczego więc nie dałeś pieniędzy moich do banku? Po powrocie miałbym je z zyskiem?
24. A do tych, którzy stali obok, powiedział: Odbierzcie od niego minę, a dajcie temu, który ma dziesięć min.
25. A oni rzekli do niego: Panie, ma już dziesięć min.
26. Powiadam wam, iż każdemu, kto ma, będzie dane, temu zaś, który nie ma, i to, co ma, będzie odebrane.
27. Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach.
28. I powiedziawszy to, szedł dalej, zdążając do Jerozolimy.
29. A gdy się przybliżył do Betfage i do Betanii, do Góry zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów swoich,
30. Mówiąc: Idźcie do wioski naprzeciwko, w której, gdy do niej wejdziecie, znajdziecie oślę uwiązane, na którym nikt z ludzi jeszcze nie siedział, i odwiązawszy je, przyprowadźcie.
31. A jeśliby was kto pytał: Dlaczego odwiązujecie, powiedzcie tak: Pan go potrzebuje.
32. A gdy odeszli ci, którzy zostali wysłani, znaleźli, jak im powiedział.
33. Gdy zaś oni odwiązywali oślę, rzekli jego właściciele do nich: Dlaczego odwiązujecie oślę?
34. A oni rzekli: Pan go potrzebuje.
35. I przywiedli je do Jezusa, i narzuciwszy swoje szaty na oślę, wsadzili na nie Jezusa.
36. A gdy On jechał, rozpościerali szaty swoje na drodze.
37. Gdy zaś zbliżał się już do podnóża Góry Oliwnej, zaczęła cała rzesza uczniów radośnie chwalić Boga wielkim głosem za wszystkie cuda, jakie widzieli,
38. Mówiąc: Błogosławiony, który przychodzi Jako król w imieniu Pańskim; Na niebie pokój I chwała na wysokościach.
39. A niektórzy faryzeusze z tłumu mówili do niego: Nauczycielu, zgrom uczniów swoich.
40. I odpowiadając, rzekł: Powiadam wam, że jeśli ci będą milczeć, kamienie krzyczeć będą.
41. A gdy się przybliżył, ujrzawszy miasto, zapłakał nad nim,
42. Mówiąc: Gdybyś i ty poznało w tym to dniu, co służy ku pokojowi. Lecz teraz zakryte to jest przed oczyma twymi.
43. Gdyż przyjdą na ciebie dni, że twoi nieprzyjaciele usypią wał wokół ciebie i otoczą, i ścisną cię zewsząd.
44. I zrównają cię z ziemią i dzieci twoje w murach twoich wytępią, i nie pozostawią z ciebie kamienia na kamieniu, dlatego żeś nie poznało czasu nawiedzenia swego.
45. A wszedłszy do świątyni, zaczął wypędzać sprzedawców,
46. Mówiąc do nich: Napisano: I będzie mój dom domem modlitwy, wy zaś uczyniliście z niego jaskinię zbójców.
47. I nauczał codziennie w świątyni. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, a także przedniejsi z ludu szukali sposobności, by go zgładzić.
48. Lecz nie znajdowali nic, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchając go, garnął się do niego.

Sędz. 1:1-36
1. Po śmierci Jozuego pytali synowie izraelscy Pana, mówiąc: Kto z nas ma wyruszyć pierwszy przeciwko Kananejczykom, aby walczyć z nimi?
2. A Pan rzekł: Juda wyruszy! Oto dałem tę ziemię w jego ręce.
3. Juda zaś rzekł do Symeona, swego brata: Wyrusz ze mną do przyznanej mi losem ziemi i będziemy walczyli z Kananejczykami, a ja również wyruszę z tobą do przyznanej ci losem ziemi. I Symeon wyruszył z nim.
4. Wyruszył więc Juda, Pan zaś wydał Kananejczyka i Peryzyjczyka w ich ręce i pobili w Bezek dziesięć tysięcy mężów.
5. W Bezek napotkali Adonibezeka, walczyli z nim i pobili Kananejczyków i Peryzyjczyków.
6. Lecz Adonibezek uciekł, oni zaś gonili go i pochwycili, i obcięli mu kciuki u rąk i nóg.
7. Wtedy rzekł Adonibezek: Siedemdziesięciu królów z obciętymi kciukami u rąk i nóg zbierało okruszyny pod moim stołem; jak ja uczyniłem, tak odpłacił mi Bóg. Następnie przyprowadzili go do Jeruzalemu i tam umarł.
8. Potem walczyli synowie Judy przeciwko Jeruzalemowi, zdobyli je, wybili mieszkańców jego ostrzem miecza, a miasto puścili z dymem.
9. Następnie synowie Judy zeszli w dół, aby walczyć z Kananejczykami mieszkającymi w górach, na południu i na nizinie.
10. Potem wyruszył Juda przeciwko Kananejczykom mieszkającym w Hebronie; a Hebron nazywało się przedtem Kiriat-Arba. I pobili Szeszaja, Achimana i Talmaja.
11. Stamtąd wyruszył przeciwko mieszkańcom Debiru, które przedtem nazywało się Kiriat-Sefer.
12. I rzekł Kaleb: Temu, kto pobije Kiriat-Sefer i zdobędzie je, dam Achsę, moją córkę, za żonę.
13. Zdobył je Otniel, syn Kenaza, młodszego brata Kaleba; dał mu więc Achsę, swoją córkę, za żonę.
14. A gdy ta przybyła do niego, namówiła go, aby wyprosił od jej ojca pole. Gdy zaś zsiadła z osła, rzekł do niej Kaleb: Co chcesz?
15. Rzekła do niego: Daj mi wiano. Dałeś mi suchą ziemię południową, daj mi więc także źródła wód. I Kaleb dał jej źródła górne i źródła dolne.
16. Potomkowie Kenity Chobaba, teścia Mojżesza, wyruszyli z synami Judy z Miasta Palm na pustynię judzką, która jest na południe od Arad, i przyszedłszy tam, zamieszkali wraz z ludem.
17. Lecz Juda wyruszył z Symeonem, swoim bratem, i pobili Kananejczyków mieszkających w Sefat, obłożyli je klątwą, i nazwali to miasto Chorma.
18. Potem Juda zdobył Gazę wraz z jej okolicą i Aszkalon wraz z jego okolicą oraz Ekron wraz z jego okolicą.
19. A Pan był z Judą; objął on w posiadanie góry, lecz nie wypędził mieszkańców dolin, gdyż ci mieli żelazne wozy.
20. Kalebowi dali Hebron, jak powiedział Mojżesz. Wypędził on stamtąd trzech synów Anaka.
21. Synowie Beniamina nie wypędzili Jebuzejczyków mieszkających w Jeruzalemie, i Jebuzejczycy mieszkają z synami Beniamina w Jeruzalemie aż do dnia dzisiejszego.
22. Również ród Józefa wyruszył do Betel, a Pan był z nimi.
23. Synowie Józefa przeprowadzili w Betel wywiad; a miasto to nazywało się przedtem Luz.
24. Wywiadowcy zobaczyli męża wychodzącego z miasta i rzekli do niego: Pokaż nam wejście do miasta, a okażemy ci łaskę.
25. On pokazał im wejście do miasta, oni zaś wybili mieszkańców miasta ostrzem miecza, lecz męża tego wraz z całą jego rodziną puścili wolno.
26. Mąż ten udał się do ziemi Chetejczyków, zbudował miasto i nazwał je Luz. Taka jest jego nazwa aż do dnia dzisiejszego.
27. Manasses zaś nie posiadł Bet-Szean i jego osad ani Taanak i jego osad, ani nie wypędził mieszkańców Dor i jego osad, ani mieszkańców Jibleam i jego osad, ani mieszkańców Megiddo i jego osad. Kananejczycy więc zdołali utrzymać się w tej ziemi.
28. Gdy zaś Izrael się wzmocnił, narzucił Kananejczykom pańszczynę, ale ich nie wypędził.
29. Również Efraim nie wypędził Kananejczyków mieszkających w Gezer; Kananejczycy więc mieszkali wśród nich w Gezer.
30. Zebulon nie wypędził mieszkańców Kitron i mieszkańców Nachalol. Kananejczycy więc mieszkali wśród nich, lecz odrabiali pańszczyznę.
31. Aszer nie wypędził mieszkańców Akko i mieszkańców Sydon, Achlab, Achzib, Chelba, Afik i Rechob.
32. Aszeryci więc mieszkali wśród Kananejczyków mieszkających w tej ziemi, gdyż ich nie wypędzili.
33. Naftali nie wypędził mieszkańców Bet-Szemesz i mieszkańców Bet-Anat, mieszkał więc wśród Kananejczyków mieszkających w tej ziemi, lecz mieszkańcy Bet-Szemesz i Bet-Anat odrabiali dla nich pańszczyznę.
34. Amorejczycy wyparli synów Dana w górskie okolice i nie pozwolili im zejść w doliny.
35. Amorejczycy utrzymali się w Har-Cheres, w Ajjalon i w Szaalbim, lecz ręka rodu Józefa zaciążyła nad nimi i odrabiali dla nich pańszczynę.
36. A obszar Amorejczyków sięgał od Wzniesienia Skorpionów do Sela i wzwyż.

Sędz. 2:1-23
1. I wstąpił anioł Pański z Gilgal do Bochim, i rzekł: Wywiodłem was z Egiptu i wprowadziłem was do ziemi, którą przysiągłem waszym ojcom, mówiąc: Nie naruszę przymierza mego z wami na wieki.
2. Tylko wy nie zawierajcie przymierza z mieszkańcami tej ziemi, ale zburzcie ich ołtarze. Wy jednak nie usłuchaliście mojego głosu. Czemu to uczyniliście?
3. Przeto i Ja powiadam: Nie wypędzę ich spośród was, będą wam wrogami, a ich bogowie będą dla was sidłem.
4. Gdy tedy anioł Pański wyrzekł te słowa do wszystkich synów izraelskich, lud podniósł swój głos i zapłakali,
5. I nadali tej miejscowości nazwę Bochim, i złożyli tam Panu ofiarę.
6. A gdy Jozue rozpuścił lud i synowie izraelscy poszli każdy do swego dziedzictwa, aby objąć ziemię w posiadanie,
7. Lud służył Panu przez wszystkie dni życia Jozuego oraz przez wszystkie dni życia starszych, którzy Jozuego przeżyli, a którzy oglądali wszystkie wielkie dzieła, jakich Pan dokonał dla Izraela.
8. Jozue, syn Nuna, sługa Pana, umarł, licząc sto dziesięć lat.
9. Pogrzebano go w obrębie jego dziedzictwa w Timnat-Cheres, na pogórzu efraimskim, na północ od góry Gaasz.
10. A gdy również całe to pokolenie wymarło i nastało po nich inne pokolenie, które nie znało Pana ani tego, co On uczynił dla Izraela,
11. Zaczęli synowie izraelscy czynić zło w oczach Pana i służyli Baalom.
12. Opuścili Pana, Boga ojców swoich, który ich wywiódł z ziemi egipskiej, i chodzili za innymi bogami spośród bogów ludów okolicznych, i oddawali im pokłon, drażniąc Pana.
13. Tak opuścili Pana, a służyli Baalowi i Asztartom.
14. Wtedy zapłonął gniew Pana na Izraela, wydał ich więc w rękę łupieżców, którzy ich łupili, i zaprzedał ich w ręce ich okolicznych wrogów i nie mogli się już ostać przed swoimi wrogami.
15. Dokądkolwiek wyszli, wszędzie tam była ręka Pańska przeciwko nim na ich nieszczęście, jak zapowiedział Pan i jak im Pan poprzysiągł. I utrapił ich bardzo.
16. Wtedy Pan wzbudzał sędziów i ci ratowali ich z rąk ich łupieżców.
17. Lecz nawet swoich sędziów nie słuchali, tylko cudzołożyli, idąc za innymi bogami, i oddawali im pokłon; rychło zboczyli z drogi, którą kroczyli ich ojcowie, słuchając przykazań Pana; oni tak nie postępowali.
18. Ilekroć zaś Pan wzbudzał im sędziów, to Pan był z tym sędzią i wybawiał ich z rąk ich wrogów, póki żył ten sędzia, gdyż Pan litował się nad ich skargami na ich gnębicieli i ciemiężców.
19. Lecz po śmierci sędziego odwracali się i postępowali jeszcze gorzej niż ich ojcowie, idąc za innymi bogami, aby im służyć i oddawać im pokłon; nie zaniechali żadnego ze swych czynów i upartych postępków.
20. I zapłonął gniew Pana przeciwko Izraelowi, więc mówił: Ponieważ naród ten przekroczył postanowienia przymierza ze mną, jakie zawarłem z ich ojcami, i nie usłuchali głosu mojego,
21. Więc i Ja nie wypędzę już przed nimi żadnego z narodów, jakie pozostawił Jozue, gdy umierał,
22. Aby przez nie doświadczyć Izraela, czy będą strzec drogi Pana i po niej kroczyć, jak strzegli jej ich ojcowie, czy nie.
23. Dlatego Pan pozostawił w spokoju te narody, nie wypędzając ich zaraz, i nie dał ich w ręce Jozuego.


© 2025 Kościół Zielonoświątkowy Zbór "BETEL" w Bydgoszczy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nasza strona internetowa korzysta z plików cookies. Wiecej informacji o polityce cookies