Słowo
START / MEDIA / SŁOWO

Słowo na dzień 19 lipiec według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.

Fragmenty do przeczytania to:
- Księga Psalmów 18
- Ewangelia Mateusza 18
- Księga Amosa 06-07


Możesz także wysłuchać tych fragmentów :


- Księga Psalmów 18

- Ewangelia Mateusza 18

- Księga Amosa 06-07




Ps. 18:1-51
1. Przewodnikowi chóru. Psalm sługi Pańskiego, Dawida, który wypowiedział Panu słowa tej pieśni, gdy go Pan wybawił z rąk wszystkich nieprzyjaciół jego i z ręki Saula.
2. Powiedział: Miłuję cię, Panie, mocy moja.
3. Pan skałą i twierdzą moją, i wybawieniem moim, Bóg mój opoką moją, na której polegam. Tarczą moją i rogiem zbawienia mego, warownią moją.
4. Wołam: Niech będzie Pan pochwalony! I zostałem wybawiony od nieprzyjaciół moich.
5. Ogarnęły mnie fale śmierci, A strumienie zagłady zatrwożyły mnie.
6. Więzy otchłani otoczyły mnie, Pochwyciły mnie sidła śmierci.
7. W niedoli mojej wzywałem Pana I wołałem o pomoc do Boga mego, Z przybytku swego usłyszał głos mój, A wołanie moje doszło uszu jego.
8. Ziemia zadrżała i zatrzęsła się, A posady gór się zachwiały... Zadrżały, bo rozgniewał się.
9. Buchnął gniew z nozdrzy jego, A ogień pożerający z ust jego zionął, Węgle rozżarzone płonęły przed nim.
10. Nachylił niebiosa i zstąpił, A ciemna chmura była pod stopami jego.
11. Dosiadł cheruba i uleciał, I poszybował na skrzydłach wiatru.
12. Ciemności uczynił zasłoną swoją. Rozpiął wokół siebie jak namiot masy wody, gęste obłoki.
13. Z blasku przed nim występowały obłoki jego, Grad i węgle ogniste.
14. I zagrzmiał Pan na niebiosach, A Najwyższy wydał głos swój... grad i węgle ogniste.
15. Wypuścił strzały swe i rozproszył ich, Wypuścił liczne błyskawice i wprawił ich w zamęt,
16. Ukazało się dno morza I odsłoniły się posady świata Od groźby twojej, Panie, Od tchnienia gniewu twojego.
17. Sięgnął z wysokości, pochwycił mnie, Wyciągnął mię z wód wielkich.
18. Wyratował mię od potężnego nieprzyjaciela I od nienawidzących mnie, bo byli mocniejsi ode mnie.
19. Zaskoczyli mnie w dniu udręki mojej, Ale Pan był podporą moją.
20. Wyprowadził mnie na szeroką przestrzeń, Wyratował mnie, gdyż mię umiłował.
21. Wynagrodził mi Pan według sprawiedliwości mojej, Oddał mi według czystości rąk moich.
22. Strzegłem bowiem dróg Pana I grzesznie nie odstąpiłem od Boga mego.
23. Bo mam przed sobą wszystkie prawa jego, A przykazań jego nie odrzucam od siebie.
24. Byłem wobec niego nienaganny I wystrzegałem się niegodziwości mojej.
25. Przeto oddał mi Pan według sprawiedliwości mojej. Według czystości rąk moich przed oczyma jego.
26. Z pobożnym obchodzisz się łaskawie, Z nienagannym postępujesz nienagannie.
27. Z czystym okazujesz się czysty, A z przewrotnym postępujesz przewrotnie.
28. Ty bowiem wybawiasz lud ubogi, Lecz oczy wyniosłych poniżasz.
29. Ty zaiste zapalasz pochodnię moją; Pan, Bóg mój, oświeca ciemności moje.
30. Gdyż z tobą rozbijam drużynę, A z Bogiem moim przesadzam mur.
31. Droga Boża jest doskonała, Słowo Pańskie jest wypróbowane. Jest tarczą wszystkim, którzy w nim ufają.
32. Któż bowiem jest Bogiem oprócz Pana? Kto jest skałą prócz Boga naszego?
33. Bóg, który mię opasuje mocą, A uczynił doskonałą drogę moją.
34. Nogi moje czyni rącze jak u łani I na wyżynach postawił umie.
35. Ręce moje zaprawia do walki I ramiona moje napinają łuk spiżowy.
36. Dajesz mi tarczę zbawienia swego I prawica twoja wspiera mnie, A łaskawość twoja czyni mnie wielkim.
37. Dajesz szeroką drogę krokom moim I nie zachwiały się kostki moje!
38. Będę ścigał nieprzyjaciół moich i dopędzę ich, A nie zawrócę, póki ich nie zniszczę.
39. Rozbiję ich tak, że nie zdołają powstać! Padną pod nogi moje.
40. Opasałeś mnie mocą do boju, Przeciwników moich rzuciłeś pode mnie,
41. Sprawiłeś, że nieprzyjaciele moi uciekli przede mną, A ja zniszczę tych, którzy mnie nienawidzą.
42. Wołali, lecz nie było wybawiciela, Wzywali Pana, lecz im nie odpowiedział.
43. Starłem ich jak proch na wietrze, Usunąłem ich jak błoto na ulicy.
44. Wyratowałeś mię z waśni ludu, Postawiłeś mię na czele narodów. Lud, którego nie znam, służy mi.
45. Na samo słowo jest mi posłuszny, Cudzoziemcy schlebiają mi.
46. Cudzoziemcy upadają na duchu I drżąc wychodzą z twierdz swoich.
47. Pan żyje! Niech będzie błogosławiona skała moja! Niech będzie wywyższony Bóg, mój Zbawiciel!
48. Bóg odpłaca za krzywdy moje I poddaje mi narody...
49. Ratujesz mnie od zaciekłych nieprzyjaciół, Wynosisz mnie ponad przeciwników, Ocalasz mnie od męża gwałtownego.
50. Przeto będę cię, Panie, wysławiał między narodami I będę śpiewał imieniu twemu.
51. Zapewniasz wielką pomoc królowi swemu I okazujesz łaskę pomazańcowi swemu, Dawidowi, i potomstwu jego na wieki.

Mat. 18:1-35
1. W owym czasie przystąpili uczniowie do Jezusa, pytając: Kto też jest największy w Królestwie Niebios?
2. A On, przywoławszy dziecię, postawił je wśród nich
3. I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.
4. Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios.
5. A kto przyjmie jedno takie dziecię w imię moje, mnie przyjmuje.
6. Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza.
7. Biada światu z powodu zgorszeń! Wprawdzie zgorszenia muszą przyjść, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi.
8. Jeżeli więc ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim lub chromym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia wiecznego.
9. A jeśli cię oko twoje gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie z jednym okiem wejść do żywota, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.
10. Baczcie, abyście nie gardzili żadnym z tych małych, bo powiadam wam, że aniołowie ich w niebie ustawicznie patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.
11. Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby zbawić to, co zginęło.
12. Jak się wam wydaje? Gdyby jakiś człowiek miał sto owiec i jedna z nich zabłąkałaby się, czyż nie zostawi w górach dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie pójdzie szukać zabłąkanej?
13. A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam, że się z niej bardziej raduje niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu, które się nie zabłąkały.
14. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, aby zginął jeden z tych małych.
15. A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.
16. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa.
17. A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik.
18. Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.
19. Nadto powiadam wam, że jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca mojego, który jest w niebie.
20. Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich.
21. Wtedy przystąpił Piotr do niego i rzekł mu: Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy?
22. Mówi mu Jezus: Nie powiadam ci: Do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy.
23. Dlatego Królestwo Niebios podobne jest do pewnego króla, który chciał zrobić obrachunek ze sługami swymi.
24. A gdy zaczął robić obrachunek, przyprowadzono mu jednego dłużnika, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.
25. A ponieważ nie miał z czego oddać, kazał go pan sprzedać wraz z żoną i dziećmi, i wszystkim, co miał, aby dług został spłacony.
26. Tedy sługa padł przed nim, złożył mu pokłon i rzekł: Panie! Okaż mi cierpliwość, a oddam ci wszystko.
27. Wtedy pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
28. A gdy ów sługa wyszedł, spotkał jednego ze swych współsług, który był mu winien sto denarów; i pochwyciwszy, dusił go, mówiąc: Oddaj, coś winien.
29. Wtedy współsługa jego, padłszy na kolana, prosił go mówiąc: Okaż mi cierpliwość, a oddam ci wszystko.
30. On jednak nie chciał, lecz odszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.
31. A współsłudzy jego widząc to, co zaszło, zasmucili się bardzo i poszedłszy, opowiedzieli panu swemu wszystko, co się stało.
32. Wtedy przywołał go pan jego i rzekł mu: Sługo zły! Wszystek tamten dług darowałem ci, boś mnie prosił.
33. Czy i ty nie powinieneś był zlitować się nad współsługą swoim, jak i ja zlitowałem się nad tobą?
34. I rozgniewał się pan jego, i wydał go katom, żeby mu oddał cały dług.
35. Tak i Ojciec mój niebieski uczyni wam, jeśli każdy nie odpuści z serca swego bratu swemu.

Amos. 6:1-14
1. Biada beztroskim na Syjonie i zadufanym na górze Samarii, wybitnym obywatelom pierwszego z ludów, którzy czują się jak bogowie w domu Izraela!
2. Idźcie do Kalne i zobaczcie, a stamtąd przejdźcie do Chamat-Rabba i zstąpcie do Gat filistyńskiego. Czy jesteście lepsi niż te królestwa? Czy wasz obszar jest większy niż ich obszar?
3. Oddalacie od siebie myśl o dniu nieszczęścia, a przybliżacie zgubę i gwałt.
4. Wylegają się na łożach z kości słoniowej i rozciągają się na swoich dywanach, a jadają jagnięta z trzody i cielęta z obory.
5. Pobrzękują na strunach lutni, jak Dawid wymyślają sobie instrumenty muzyczne,
6. Piją wino z czasz ofiarnych i namaszczają się najlepszymi olejkami, lecz nie boleją nad zgubą Józefa.
7. Przeto teraz pójdą na wygnanie na czele wygnańców i ustanie ucztowanie hulaków.
8. Przysiągł Wszechmogący Pan na swoje życie - mówi Pan, Bóg Zastępów: Brzydzę się pychą Jakuba, nienawidzę jego pałaców, wydam na łup miasto i wszystko, co w nim jest.
9. I stanie się tak: Choćby pozostało tylko dziesięciu mężczyzn w jednym domu, i oni pomrą.
10. I pozostanie tylko krewny, aby wynieść zwłoki z domu. A gdy zapyta kogoś, kto jest w zakątku domu: Czy jest jeszcze kto z tobą? A tamten odpowie: Nie ma! To doda: Cicho! Gdyż nie wolno wspominać imienia Pana.
11. Bo oto Pan każe rozwalić dom większy w gruzy, a dom mniejszy w kawałki.
12. Czy konie mogą biegać po skale? Czy wołami można orać morze? Lecz wy obróciliście prawo w truciznę, a owoc sprawiedliwości w piołun.
13. Biada wam, którzy radujecie się z Lodabaru, którzy mówicie: Czy nie własną siłą odebraliśmy Karnaim?
14. Gdyż oto Ja pobudzę przeciwko wam, domu Izraela, lud - mówi Pan, Bóg Zastępów - który dręczyć was będzie od przełęczy Hamat aż do potoku na stepie.

Amos. 7:1-17
1. Takie widzenie dał mi oglądać Wszechmogący Pan: Oto stworzył szarańcze, gdy zaczął odrastać potraw, a był to potraw po kośbie królewskiej.
2. A gdy już dojadała zieleń ziemi, rzekłem: Wszechmogący Panie, przebacz! Jakże ostoi się Jakub, wszak jest tak maleńki?
3. I żałował tego Pan: Nie stanie się - rzekł Pan.
4. Takie widzenie dał mi oglądać Wszechmogący Pan: Oto Wszechmogący Pan wezwał płomień ognia, aby spalił wielką toń podziemną i strawił rolę.
5. I rzekłem: Wszechmogący Panie! Zaniechaj tego! Jakże ostoi się Jakub, wszak jest tak maleńki?
6. I żałował tego Pan: I to się nie stanie - rzekł Wszechmogący Pan.
7. Takie widzenie dał mi oglądać: Oto Pan stał przy murze z pionem w ręku.
8. I rzekł Pan do mnie: Co widzisz, Amosie? I odpowiedziałem: Pion. Wtedy Wszechmogący rzekł: Oto Ja spuszczam pion wpośród mojego ludu izraelskiego, już mu nie przepuszczę.
9. Spustoszone będą wyżyny Izaaka i zburzone świętości Izraela, i powstanę przeciwko domowi Jeroboama z mieczem.
10. Wtedy Amazjasz, kapłan Betelu, posłał do Jeroboama, króla izraelskiego, taką wieść: Amos spiskuje przeciwko tobie wpośród domu izraelskiego, kraj nie może znieść wszystkich jego słów.
11. Bo tak mówi Amos: Jeroboam zginie od miecza, a Izrael na pewno pójdzie z ziemi swej na wygnanie.
12. Do Amosa zaś rzekł Amazjasz: Jasnowidzu! Uchodź, uciekaj do ziemi judzkiej, tam jedz chleb i tam prorokuj,
13. Lecz w Betelu już nie prorokuj, bo to jest świątynia królewska i przybytek królewski.
14. Wtedy Amos odpowiedział i rzekł do Amazjasza: Nie jestem ja prorokiem ani też uczniem proroka; jestem pasterzem i hodowcą sykomor,
15. Lecz Pan wziął mnie spoza trzody i rzekł do mnie: Idź, wystąp jako prorok wobec ludu mojego izraelskiego!
16. A teraz posłuchaj ty słowa Pana: Ponieważ mówisz: Nie prorokuj przeciwko Izraelowi i nie wyrokuj o domu Izaaka,
17. Dlatego tak mówi Pan: Twoja żona będzie uprawiać w mieście nierząd, a twoi synowie i twoje córki padną od miecza. Twoja ziemia sznurem będzie podzielona, a ty umrzesz na nieczystej ziemi, Izrael zaś pójdzie ze swej ziemi na wygnanie.


© 2004-2019 Kościół Zielonoświątkowy Zbór "BETEL" w Bydgoszczy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nasza strona internetowa korzysta z plików cookies. Wiecej informacji o polityce cookies