Świadectwa
START / MEDIA / ŚWIADECTWA / POZORNA CZYSTOŚĆ - ASIA B.

Pozorna czystość - Asia B.
2008-08-24
Właśnie masz przed sobą opis życia osoby niby „czystej”, a jednak noszącej w sobie wiele „brudów”; niby skromnej, a jednak każdego dnia walczącej z własną pychą i próżnością; niby wiodącej „święte” życie, a jednak tak grzeszną, że zasługującą na śmierć! To cała JA! Muszę przyznać, że Pan Bóg okazał mi ogromną łaskę, gdyż mogłam dorastać w domu i w otoczeniu ludzi, którzy byli prawdziwymi chrześcijanami i kochali Boga. To miało duży wpływ na moją przyszłość. Już od małego dziecka mogłam poznawać Boga, a co więcej mieć pewność, że On naprawdę istnieje, bo widziałam Jego realne działanie w ich i w moim życiu. Jako że Pismo Święte było autorytetem w moim domu, moi rodzice uczyli mnie z niego, co jest dobre a co złe, dlatego też starałam się żyć według tych zasad. Próbowałam nie kłamać, być dobra córką, uczyłam się pilnie, byłam radosna, pomagałam innym itp. i nie było to coś wymuszonego, ale naprawdę kochałam to robić. Papierosy i inne używki oraz niemoralne życie nie były dla mnie żadnym problemem, gdyż nigdy mnie nie ciągnęło, aby ich spróbować (jestem Bogu bardzo wdzięczna, że uchronił mnie od tych wszystkich rzeczy!). Ale to nie było tak, że byłam idealna, bo jak każda osoba było we mnie dużo grzechów, o których wiedział tylko Pan Bóg. Jak już wspomniałam Boża łaska byłą nade mną. Teraz, patrząc z perspektywy czasu widzę, jak On już od najmłodszych lat prowadził we mnie proces oczyszczenia i przemiany. Jako mała dziewczynka byłam świadoma swojej grzeszności i wiedziałam, że jedynym rozwiązaniem tego jest JEZUS – Syn Boży, Zbawiciel, który kiedyś umarł za wszystkie moje grzechy. Wiedząc to, szczerze modliłam się o wybaczenie grzechów i wiem, że Pan to słyszał i że mi je wybaczył. Gdybym miała przypomnieć sobie moment nawrócenia, w którym to poprosiłam Pana Jezusa, aby stał się Panem mojego życia, nie umiałabym dokładnie określić, kiedy to się stało. Jednak wiem, że taki moment na pewno był. Może to dlatego, że po tym momencie nie było jakiejś drastycznej zmiany w moim życiu. Nadal się modliłam, nadal starałam się czynić dobrze – zgodnie z tym, co jest napisane w Biblii, nadal niestety grzeszyłam (chociaż bardzo tego nienawidziłam!) i nadal Pan Bóg kształtował mnie i zmieniał, nie raz dając „klapsy”, aby nauczyć mnie czegoś. Ale w tym wszystkim jednego jestem pewna! Od tamtego czasu mam pewność, że moje życie należy do Boga i że jestem zbawiona!!! Wiem, że to wszystko się stało nie dlatego, że mam chrześcijańską rodzinę, nie dlatego, że mam „dobry” charakter czy prowadzę cnotliwe życie, nie z powody modlitwy, czytania Biblii, cotygodniowego chodzenia do kościoła czy w końcu z faktu, iż mieszkam w chrześcijańskim kraju. Nie! Wiem że Jezus jest Panem i Władcą mojego życia, gdyż świadomie podjęłam taką decyzję i przyjęłam Jego dar – prezent. Tym prezentem było zbawienie, miłość, pokój, błogosławieństwo, opieka i wiele innych cudownych rzeczy. Niestety skłamałabym gdybym napisała, że od tego czasu wszystko układa się mi bezproblemowo. Spotykają mnie różne sytuacje, które wolałabym, aby się nie wydarzyły i które tak samo wydarzają się osobom, które nie znają Boga. Różnica między nami jest taka, że przez te wszystkie trudne wydarzenia przeprowadza mnie On - mój Przyjaciel Jezus! Czasem rozwiązanie ich przychodzi natychmiastowo – zaraz jak skończę prosić o to Boga w modlitwie. Z kolei na rozwiązanie innych czekam czasem kilka lat, ale wiem, że i na te On ma rozwiązanie. Wszystkie te sytuacje zbliżają mnie do Boga, uczą ufności, cierpliwości i przypominają mi jak wielki jest On i jak bardzo mu zależy na mnie. Chwała Bogu za nie! No i oto jestem Ja – tak niedoskonała, a jednak wciąż kochana przez Boga! Dlatego na koniec chce ci coś powiedzieć lub o czymś przypomnieć: Bóg Cię kocha! Wiesz?!

[powrót]
© 2004-2017 Kościół Zielonoświątkowy Zbór "BETEL" w Bydgoszczy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nasza strona internetowa korzysta z plików cookies. Wiecej informacji o polityce cookies